Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku: Mięsopust

Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku: Mięsopust

12 czerwca 2022 0 przez SemperSilesian

Okres między świętem Trzech Króli a środa popielcową nazywano mięsopustem. Był to czas wykorzystywania ostatnich zapasów, często bardzo ciężki dla mieszkańców wsi, ale jednocześnie niosący nadzieję na nowy początek i przerywający monotonię minionych zimowych miesięcy. Obecnie nie stosuje się już tej nazwy. Została ona zastąpiona przez popularny karnawał.

Okres mięsopustów był czasem radosnego oczekiwania na zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Dawniej na wsi popularną forma rozrywek karnawałowych były sobotnie zabawy, które odbywały się najczęściej w lokalnej karczmie lub wynajmowanym pomieszczeniu lub izbie u jakiegoś gospodarza. W zasadzie każe miejsce, gdzie można było napić się wódki i piwa i dobrze zjeść było popularne.

Babski comber.

W tym okresie wyróżniał się tak zwany tłusty czwartek, kiedy to przerywano przymusowy post, związany z kończeniem się zapasów zgromadzonych przed zimą i przygotowywano obfitsze niż zwykle posiłki. Wykształcił się także zwyczaj przygotowania krepli, czyli pączków. W tym dniu pojawiały się także grupy młodych przebierańców, którzy chodzili po wsi i rozweselali mieszkańców.


Ostatki

Ostatkami na Śląsku określano albo trzy ostatnie dni mięsopustu, albo jedynie wtorek poprzedzający Środę Popielcową. Wtedy też częstotliwość różnego rodzaju zabaw osiągała apogeum.

O formach zabaw decydował w wielu przypadkach lokalny koloryt, jednak kilka z nich miało zasięg ogólnośląski. Należały do nich babski comber oraz wodzenie niedźwiedzia.


Wodzenie  niedźwiedzia

Obyczaj ten jest jednym z najstarszych i najpopularniejszych, także dzisiaj, zwyczajów zapustnych.

Wodzenie niedźwiedzia w 1950 roku.

Niedźwiedź, zwany także misiem lub berem, prowadzony był od zagrody do zagrody po całej wsi. Niedźwiedź oczywiście nie był prawdziwy, a był nim przebieraniec, którego strój składał się z tak zwanej korony czyli wysokiej słomianej czapki z dzwoneczkiem i grochowin lub słomianych powróseł, którymi oplatano ciało w formie plecionych warkoczy, lub tez zwykłego kożucha odwróconego włosiem na wierzch i futrzanej czapki.

Ber poruszał się w towarzystwie całego orszaku, do którego należeli młoda para, kominiarz, lekarz, cyganka, kamela (wielbłąd). policjant, rzeźnik, muzykanci, druhny i drużbowie. Z reguły wszystkie te postacie odtwarzane były przez mężczyzn. Kolorowy i hałaśliwy orszak przemierzał wieś od domu do domu, a przebierańcy odgrywali swoje role, to znaczy para młoda zapraszała na swoje wesele, lekarz badał domowników, a muzykanci przygrywali, kiedy pani odwiedzanego domu musiała zatańczyć z niedźwiedziem. Po zakończeniu krótkiego przedstawienia obchód obdarowywano jajkami, słodyczami, drobnymi datkami pieniężnymi, które następnie dzielono po równo.

Beranie w Kochanowicach.

Pod koniec dnia wszyscy, czyli przebierańcy i mieszkańcy wsi, spotykali się w karczmie, remizie strażackiej lub innym miejscu i dokonywali symbolicznego wyliczenia win złego niedźwiedzia, a następnie jego zabicia. Na szczęście pito zaś jego krew czyli czerwone wino. Po tym bawiono się aż do świtu przy dźwiękach muzyki.

Bery w Dronowicach.


Babski comber

Babski comber był kiedyś bardzo popularnym wydarzeniem na śląskiej wsi. Jego przebieg zależał od wielu czynników, specyfika miejsca, w którym go organizowano oraz samych uczestników. Wspólnym elementem wszystkich babskich combrów było pobieranie daniny od świeżo zaślubionych mężatek. Były one przywożone do karczmy lub innego miejsca przez starze, zamężne kobiety za pomocą zgrzebłach, widłach i miotłach. Oczywiście nie robiły tego dobrowolnie i młode mężatki musiały udawać opór, a starsze to, że zmuszają te pierwsze do przybycia na miejsce zbiórki. Tam niedoświadczone musiały przejść rodzaj inicjacji i wykupić się wódką.

W pierwotnej formie zabawy uczestniczyć mogły jedynie poprzebierane w różne stroje kobiety, jednak na początku XX wieku, także mężczyźni pod warunkiem, że się wkupili i przebrali za kobiety mogli brać udział w zabawie. Całą zabawę organizowały kobiety, które dbały o dobór muzyki i muzykantów, potraw, zabaw i alkoholi. Młodym chłopcom, kradziono czapki, które ci następnie musieli wykupić za pomocą wódki.

Wśród popularnych tańców na babskim combrze były stare i ludowe mietlorze, trojaki, górale, polki i karkowiaki.

Popularnym zwyczajem było rytualne pogrzebanie basa, które miało miejsce o północy. W tym momencie przerywano zabawę, milkła muzyka, a całe towarzystwo wyśpiewując żałobne pieśni udawało się na dwór, co symbolicznie miało rozpocząć okres postu, w czasie którego niedozwolone były wszelakie zabawy.